Opalamy się! Mgiełka samoopalająca Eveline

 

Arganowa Mgiełka 
samoopalająca – do twarzy i ciała
Eveline
pojemność: 150 ml
cena: 19,99 zł
Zasugerowałam się nazwą „mgiełka” i pospieszyłam się z aplikacją produktu. Spryskałam „próbnie” nogi, rozprowadziłam mgiełkę na skórze i następnego dnia zobaczyłam efekt. Niestety nie uzyskałam równomiernej opalenizny. Miejcie na uwadze, że mgiełka samoopalająca daje równie mocny efekt, jak samoopalacze w kremie, także trzeba uważać. Opalenizna trzyma się dość mocno, więc swoje musiałam odczekać, zanim ponownie nałożyłam produkt.
     Druga aplikacja przyniosła lepszy efekt. Nie było już smug i zacieków. Nie zależało mi na bardzo mocnym efekcie, więc stosowałam mgiełkę tylko przez dwa dni, wsmarowując produkt wieczorem. To wystarczyło, żeby skóra zrobiła się delikatnie, naturalnie brązowa. Produkt jest niesamowicie wydajny, wystarcza na bardzo długo (chyba, że ktoś chce uzyskać mocny efekt i stosuje codziennie). Cena nie jest wygórowana, plus za wygodną aplikację. Jeśli chodzi o zapach, na początku jest dość przyjemny, ale na skórze zaczyna mieć po prostu zapach samoopalacza, na szczęście niezbyt mocny.
     Miałyście do czynienia z tym produktem? Używacie samoopalaczy lub balsamów brązujących? Muszę przyznać, że ja używam samoopalaczy bardzo rzadko, częściej sięgam po balsamy brązujące, które wymagają regularności, ale efekt jest bardzo naturalny. W przypadku mgiełki Eveline można uzyskać bardzo fajny, natychmiastowy efekt, jednak trzeba cierpliwie, równomiernie rozprowadzić produkt. 

https://www.eveline.eu/
  • ja nie używam takich produktów.. +obserwuję na instagramie 🙂

  • Ja rzadko używam produktów brązujących 🙂

    • Pewnie jesteś naturalnie opalona a to najlepsze rozwiązanie. 🙂

  • Nie przepadam za kosmetykami samoopalającymi. Jakimś zrządzeniem losu zawsze nieładnie na mnie pachną.

    • Samoopalacze mają to do siebie, że nie pachną zbyt przyjemnie, dlatego ja też nie sięgam po nie zbyt często.

  • Raczej po nią nie sięgnę, bo mój hit w samoopalaniu to kosmetyki Vita Liberata 🙂

    • O tych nie słyszałam, ale skoro piszesz, że to hit, to muszę się zapoznać z tymi produktami. 😛

  • ostatnio kosmetykom pielęgnacyjnym marki Eveline mówię dziękuję, co innego z ich kolorówką bardzo lubię tusze do rzęs tej firmy

    • Tusze do rzęs Eveline są rzeczywiście warte polecenia, szczególnie te z silikonową szczoteczką. Jeśli chodzi o produkty pielęgnacyjne, polecam balsamy do ciała. Dobrze nawilżają i pięknie pachną. 🙂

  • Miałaś wersję do jasnej karnacji ? Ja miałam do ciemnej, ale bałam się zbyt mocnego efektu bo jestem raczej jasnej karnacji i oddałam do testowania koleżance 🙁 i słusznie po tym co czytam, wyglądałabym pewnie jak upaćkana samoopalaczem 😛

    • Tak, ale kiedyś kupiłam dwa balsamy brązujące – jeden do jasnej karnacji a drugi do ciemnej a różnicy pomiędzy nimi nie zauważyłam. W tym przypadku może być podobnie, na początku wypróbuj delikatnie, nałóż niewielką ilość i zobaczysz jaki jest efekt. 🙂

  • fajnie, że jesteś zadowolona, ma podobny produkt z eveline i też lubię

    • A jakiego produktu Eveline używasz?

    • mgiełka samoopalająca do ciemnej karnacji, daje bardzo delikatny efekt nawet u bladych osób.

    • To właśnie jest Eveline 🙂

  • Nie używam tego typu produktów 😉

    • No tak, najlepsza jest naturalna opalenizna. 🙂

  • nie miałam tej mgiełki, ale ostatnio używam pianki samooplającej lirene – świetna jest
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion 🙂

    • Słyszałam o tej piance, ale nie testowałam.
      Również pozdrawiam!

  • Nie miałam nigdy, bo boje się takich produktów, a do tego zapach mk przeszkadza. Skorzystam czasami z Dove do skóry jasnej 😉 pozdrawiam

    • Ja też nie przepadam za tymi zapachami. 😉

  • Nie korzystałam z tego produktu i w sumie efekty czytam, że są, ale zawsze obawiam się tych wszystkich samoopalaczy. Źle się rozprowadzi i po efekcie..
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    • Jeśli produkt zostanie dobrze rozprowadzony, nie trzeba obawiać się o smugi. Najważniejsze, żeby nie nakładać samoopalaczy w pośpiechu lub przed samym wyjściem.

  • Mam, również szykuję recenzję. 🙂 lubię ten produkt! 🙂

    • Czekam na recenzję, daj znać jak się pojawi.

  • Nie lubię takich mgiełek. Ja zwyczajnie w świecie nie potrafię ich dobrze aplikować i zawsze wyglądam jak pomalowana pędzlem.

    • Do takich produktów potrzeba naprawdę dużo cierpliwości, ale jeśli dobrze się je zaaplikuje, można cieszyć się naprawdę fajnym efektem. 🙂

  • Mam samoopalacz, ale ja lubię siebie gdy jestem blada, więc raczej nie używam;)

    • Jeśli lubisz, to nie ma potrzeby używać takich produktów. 🙂

  • Ja się bardzo boję takich zacieków, dlatego nie używam takich kosmetyków.

    • Do nakładania takich produktów potrzeba cierpliwości. 😉 Jeśli samoopalacz zaaplikuje się szybko i nie rozetrze się go dobrze, to rzeczywiście mogą pojawić się niespodzianki w postaci smug.

  • Pierwszy raz widzę ten produkt, zawsze używam balsamu lub pianki samoopalającej. Ciekawa jestem efektu:)

    • Po jakie balsamy i pianki sięgasz? Jak się spisują? 😉

  • Miałam dokładnie takie same doświadczenia z tą mgiełką i również pisałam o niej na blogu. Ale skradła moje serce za ten efekt naturalnej opalenizny. 🙂

    • Efekt naturalnej opalenizny – za to wielki plus. 😉

  • Nie znam tej mgiełki 🙂 Obecnie używam balsamu brązującego z Dove 🙂

  • Życzę miłego dnia 😉

  • ja boję się takich produktów..

    • Jeśli nałożysz taki produkt bez pośpiechu i dokładnie rozetrzesz, to nie powinnaś mieć obaw. 🙂

  • Także dość rzadko używam takich produktów, ale czemu by nie wypróbować 🙂

    • Wypróbować zawsze można, może akurat przypadnie Ci do gustu. 🙂

  • Miałam ją, znalazłam jej lepszy dom :). Z tego typu produktów ciekawi mnie jedynie chwalona wszędzie Vita Liberata 🙂

    • To chyba jakaś nowość.. muszę dowiedzieć się czegoś więcej o tym produkcie. 😉

  • Nie znam, ale bardzo chętnie poznam! Szczególnie, że moje nogi nie grzeszą opalenizną 🙂

    • Wypróbuj i podziel się swoją opinią. 🙂

  • Ala

    Ależ ona się zrobiła popularna, już dzisiaj czytałam o niej, ale na innym blogu 😉 Ja jednak nie używam tego typu produktów, ponieważ z natury mam ciemną karnacje .

    • Masz ciemną karnację, więc nie potrzebujesz takich produktów. Ja mam bardzo jasną cerę i trudno jest mi się opalić. Mimo to, rzadko sięgam po produkty tego typu. 🙂

  • Dużo dobrego czytałam o tej mgiełce 😉

  • Dziś się na nią skusiłam 🙂

  • Też dużo dobrego czytałam o tym produkcie. Ogólnie szukam jakiegoś produktu który da jak najdłuższy efekt naturalnej opalenizny 😉

    • Efekt utrzymuje się długo, ale wygląda bardzo naturalnie. 🙂

  • Ja unikam słońca ale uwielbiam wszystko co brązuje moje ciało ❤ Tej mgiełki jeszcze nie miałam ale chyba się skuszę !

    • Wypróbuj i podziel się swoją opinią. 🙂

  • Moja siostra testowała tę mgiełkę, ale nie była zbyt zadowolona 🙁

    • Dlaczego? Ważne, żeby dobrze, równomiernie rozprowadzić mgiełkę na skórze, żeby nie pojawiły się smugi. 🙂

  • Mam coś podobnego z Bielendy i średnio takie mgiełki mi się podobają. Chyba nie dla mnie 😀

    • Z Bielendy też mam, ale jeszcze nie zdążyłam przetestować. Chyba jeszcze długo poczeka na swoją kolej. 😉

  • nie używam produktów brązujących

    • Pewnie cieszysz się naturalną opalenizną? 🙂

  • Ciekawy produkt :))

  • Myślimy nad tym produktem bo nie możemy się opalać a blade ramiona nie do końca nam sie podobają 😛

    • Wypróbujcie i napiszcie jak się sprawdził u Was. 🙂

  • lubie mgielki:)

  • Mam w zbiorach. Jednak jesienna pogoda nie motywuje mnie do smarowania:)

    • Mam nadzieję, że pogoda się poprawi. 😉

  • raczej rzadko stosuję takie kosmetyki.
    Nie mogłam wejść na blog z recenzjami książek (zablokowane) Wprowadzasz jakieś zmiany?

    • Niestety ktoś włamał się na mojego drugiego bloga, ale sytuacja jest już opanowana i niedługo strona zostanie odblokowana.

  • Absolutnie nie używam kosmetyków samoopalających.Spędzam dość dużo czasu w ogródku więc czy chciał czy nie chciał to i tak się opalę 🙂

    • Mnie się nie mogę opalić, chociażbym cały dzień przebywała na słońcu. 😛

  • Ja właśnie będę ją testować. Z natury jestem bardzo blada więc trochę się boję smug ale mam nadzieję że mnie to ominie :>

    • Napisz jak sprawdził się u Ciebie ten produkt. 🙂 Mam nadzieję, że smug nie będzie. 😛

  • Lubie balsamy stopniowo brązujące. Mam z Oriflame, i nigdy nie zostawiło mi żadnej plamy badz smugi. Jednak zapach "spalenizny" jest 🙂
    Dodaje do obserwowanych bo tematyka bloga mnie przemawia 🙂

    • Z Oriflame nie miałam balsamów brązujących, nawet nie wiedziałam, że mają takie produkty. Właśnie ten zapach jest najgorszy.

  • Ciekawa propozycja. Myślę, że się może przydać na jakieś specjalne wyjścia:) Ekspresowa opalenizna:)

    • Nie ryzykowałabym przed samym wyjściem, najlepiej zastosować przynajmniej dzień wcześniej, żeby uniknąć niespodzianek. 🙂

  • Mam i jestem całkiem zadowolona 🙂

    • Mi też ten produkt przypadł do gustu. 🙂