Daruj sobie kolejną dietę! Praktyczne wskazówki jak zmienić nawyki żywieniowe – wpis gościnny

jak zmienić nawyki żywienioweZmiana nawyków polega na zmianie starego zachowania w nowe na zasadzie zastępowania. Jeśli oglądasz telewizję 3 godziny to teraz w to miejsce wstaw coś innego, równie przyjemnego, np. czytanie książki, spacer, rower, zaproś znajomą na herbatę, pobaw się z dziećmi. Zmiany często jednak wymagają determinacji, samodyscypliny, zaangażowania, wiary i regularności, bo niektóre nawyki są w nas silnie zakorzenione, dają nam ukryte korzyści i nasz umysł nie chce z nich rezygnować. Jak widzicie, nie jest łatwo. Nowa ścieżka w naszej głowie będzie się stopniowo wydeptywać – pierwsze 2 tygodnie wymagają największego skupienia.

Nasz organizm, nasz umysł dąży do minimalnego wysiłku. Logiczne, że nikt nie chce się wysilać na marne. A im mniej eksploatuje się nasze ciało, tym dłużej żyje i tym więcej może się reprodukować. Takie oblicze natury. Dlatego diety-cud nie działają. To ogromny wysiłek dla naszego organizmu, który jest wtedy w stresie i mocno się nadwyręża. Gdy dieta się kończy znowu zwracamy się w stronę dawnych przyzwyczajeń a organizm może odetchnąć z ulgą.

Zmian należy dokonywać stopniowo, małymi krokami, tak by organizm miał szansę się zaadaptować do nowych warunków. 

Jeśli jesteś głodny, Twój organizm szuka pożywienia. Od lat, podczas silnego uczucia głodu, do którego się czasem doprowadzasz i masz tzw. ssanie, burczenie – kupujesz coś szybkiego na ząb: batona, drożdżówkę, hot-doga. Rozwiązania są różne ale cały czas zastanawiam się dlaczego tak mało osób pomyśli o bananie czy orzechach.. Wyrobiłeś sobie nawyk a droga jest prosta – czujesz ssanie, głód – chcesz zjeść coś szybko, a cukier w prostej postaci szybko dostaje się do mózgu wysyłając impuls, że jest przyjemnie. Kto by się od tego chciał odzwyczajać?

Jak zmienić nawyki żywieniowe i co jest kluczowe podczas zmiany?

Nie jesteś jeszcze wprawiony w boju, Twoja nowa ścieżka w głowie, to dopiero miękki piaseczek, potrzeba czasu zanim zmieni się w twardy asfalt, więc warto mieć plan i się zorganizować. To dlatego, tak ważne są zakupy spożywcze, stacjonarnie lub coraz częściej praktykowane i o wiele bardziej efektywne zakupy on-line. Jeśli poczujesz pierwszy głód – nie narażaj się na zapach i wygląd tych słodziutkich ciasteczek (oczywiście generalizuję i upraszczam, nie każdy tak działa, ale jakoś to zobrazować muszę), które widzisz na każdym kroku w sklepie, tylko sięgnij do szafki, lodówki, torebki, teczki po swoje, zdrowe jedzenie.

jak zmienić nawyki żywieniowe

Nie narażaj się na podejmowanie setek decyzji dziennie i nadwyrężanie swojej silnej woli.

Nie zabieraj ze swojego mieszkania, pracy, otoczenia niezdrowego jedzenia, które wiesz, że Ci nie służy – zastąp je zdrowym jedzeniem,  warzywami, orzechami, owocami. Zawsze lepiej jest zjeść, nawet o 22ej, banana niż czekoladowego batona. Mój sposób na nauczenie się przyrządzania posiłków był taki: wiedziałam co mam w lodówce, wpisywałam główne składniki w wyszukiwarkę internetową i pojawiały się przepisy, jeśli czegoś mi brakowało to albo omijałam albo zastępowałam czymś, co ma podobną właściwość.

Nie zmieniaj wszystkiego na raz – wybierz np. kolację albo obiad, jako posiłek, który od teraz będziesz jeść inaczej.

Mówiąc o zdrowej przekąsce pod ręką mam na myśli przykładowo – paczkę orzechów, mieszanki studenckiej, banana, kanapkę z warzywami. W internecie na blogach znajdziesz mnóstwo prostych przepisów na szybkie dania. Zjadając przekąskę ratujesz się przed wilczym głodem i masz szansę pomyśled świadomie, to taki Twój plan awaryjny. Bez burczącego brzucha możesz albo spokojnie dojechać do domu, bo tam masz produkty, z których szybko coś przyrządzisz albo szukać restauracji, w której możesz wybrać,  powiedzmy, że kawałek mięsa i podwójną porcję warzyw. Zmierzasz w ten sposób w kierunku systematyczności i regulowania swoich hormonów odpowiedzialnych za trawienie. Twój organizm nie szaleje z powodu głodu a Ty nie opychasz się później na zapas.

Z moich obserwacji wynika, że wystarczy gotować 2 razy w tygodniu (najczęściej wybierane dni to niedziela i środa), by będąc w pracy nie wodzić się na pokuszenie i mieć swoje posiłki. Powodzenia! Zrób, swój pierwszy mały krok w kierunki zmiany.

Katarzyna Misztela — certyfikowany diet coach, program szkolenia jest akredytowany przez Izbę Coachingu.

Jestem pasjonatką zdrowego stylu życia. Bliskie jest mi podejście holistyczne. To, co jemy i myślimy, wpływa na to, jak się czujemy fizycznie i psychicznie. Cenne są dla mnie równowaga w życiu, świadomośd siebie, świadomośd swoich potrzeb, marzeo. W mojej pracy bardzo istotne jest, by byd obecnym i uważnym na klienta, oddad mu 100% uwagi. Dlatego, tak ważne jest dla mnie ciągłe rozwijanie swojej świadomości i uważności. Uwielbiam rebirthing, warsztaty rozwojowe a ostatnio malowanie Mandali.

www.kasiamisztelaprofilaktycznie.pl

www.facebook.com/kasiadietcoaching

 

  • Tak właśnie zrobiłam ze sobą i całą rodziną. Nie odżywiałam się źle, ale lubiłam mieć tak zwane małe grzeszki, w postaci junk food. Niestety, takie grzeszki mocno odbijają się na zdrowiu. Narodziny synka i rozszerzanie jego diety, zmotywowały nas do zmian. Teraz króluje u nas kasza jaglana, komosa i awokado. 😉 Pozdrawiam!

    • Ja kiedyś w ogóle nie jadałam kaszy, a teraz często gości na moim stole. Awokado też uwielbiam, masz może jakiś fajny przepis na pastę z Awokado do kanapek? 🙂

      • Myślę, że najprostsze i najlepsze jest guacamole. Ja jednak zamiast kolendry, często dodaję….szczypiorek albo koperek. Pyyycha 🙂

  • Bardzo dobry wpis. Dobre chęci i małe kroczki są najlepszym sposobem do zmian:) W końcu nie od razu Kraków zbudowano.

    • Katarzyna M

      Dokładnie tak Noel 🙂 cieszę się, że coraz więcej osób rozumie, że to droga do trwałej zmiany 🙂

  • Ja cały czas zmieniam swoje nawyki na lepsze <3

    Odpowiedziałam na Twój komentarzu u mnie na blogu – zapraszam <3

  • diet coach pierwsze słyszę o takiej profesji

    • Katarzyna M

      W Polsce to dosyć nowe pojęcie, inaczej można nazwać coachingiem żywieniowym, dotyczy zmiany nawyków żywieniowych i rozwijania świadomości odżywiania się. 🙂