Czy warto sięgnąć po krem Sensilis?

krem Sensilis

Twoja skóra jest sucha, wrażliwa i skłonna do zaczerwienień? Gdy tylko przechodzisz z zimnego do cieplejszego pomieszczenia, na Twojej twarzy od razu pojawiają się rumieńce? Wiele kosmetyków Cię uczula i nie możesz znaleźć kremu odpowiedniego dla siebie? Mam dla Ciebie ciekawą propozycję.

Przez ostatnie dwa miesiącu używałam duetu Sensilis do pielęgnacji cery. Na dzień stosowałam krem Sensilis  Hydra Glacier, natomiast na noc sięgałam po Sensilis B-Respect. Czy produkty spełniły moje oczekiwania? Czytaj dalej, za chwilę wszystkiego się dowiesz.

krem Sensilis

Informacje od producenta

Krem Sensilis B-Respect (139,00zł/50 ml) to zabieg łagodzący oraz kompleksowa kuracja na noc dla wrażliwej i nadwrażliwej cery. Nawilża, chroni, działa przeciwutleniająco, walczy z oznakami starzenia się skóry, zmniejsza zaczerwienienia, łagodzi podrażnienia i eliminuje uczucie napięcia skóry. Stosuj codziennie wieczorem na twarz, okolice oczu, szyję i dekolt. Nakładaj delikatnie masując, aż do wchłonięcia.

Skłaniki (INCI): Aqua (Water), Cetearyl Ethylhexanoate, Methyl Glucose Sesquistearate, Cetyl Palmitate, Hydrogenated Starch Hydrolysate, PEG-20 Methyl Glucose, Sesquistearate, Poloxamer 188, Phenoxyethanol, Isopropyl Myristate, Carbomer, Centella Asiatica Extract, Propylene Glycol, Methylparaben, Sodium Hydroxide, Soluble Collagen, Propylparaben, Citric Acid, Sodium Citrate, Sodium Benzoate, BHT, Parfum (Fragrance).

Jak krem Sensilis B-Respect sprawdził się u mnie?

Opakowanie trochę mnie zmyliło, bo z kremem na noc kojarzyło mi się niebieskie pudełeczko, a tu niespodzianka! Mam krem Sensilis na noc w różowym pojemniczku. Ale opakowanie jest tutaj najmniej istotne. Ważne, żeby krem spełniał swoją rolę. Stosuję go ponad miesiąc, nakładając na twarz jego niewielką ilość. Moja cera stała się zdecydowanie lepiej nawilżona. Mam skórę wrażliwą, skłonną do podrażnień, dlatego byłam pozytywnie zaskoczona, kiedy podczas stosowania Sensilis B-Respect zauważyłam, że zaczerwienia zostały zminimalizowane, a podrażnienia złagodzone, co daje ogromne poczucie komfortu. Dla osób, które mają podobny rodzaj cery, ten produkt będzie idealnym rozwiązaniem. W połączeniu z kremem na dzień z tej samej serii (o którym można przeczytać poniżej) daje niesamowite efekty. Dodatkowo produkt ma działanie antyoksydacyjne i przeciwstarzeniowo. Konsystencja jest dość gęsta, mimo to, krem szybko się wchłania. Daję plus, za przyjemny zapach.

krem Sensilis

Informacje od producenta

Na opakowaniu jest krótka informacja w języku polskim: Bogaty krem nawilżający, SPF 15, cera sucha i bardzo sucha, kremowa konsystencja, głębokie nawilżenie 24 h z mocnym działaniem odżywczym. Pozostałe informacje zawarte są w ulotce dołączonej do opakowania.

Krem Sensilis Hydra Glacier (79, 89 zł/50 ml) to bogaty krem nawilżający do cery suchej i bardzo suchej. Posiada filtr SPF 15, stymuluje samonawilżające mechanizmy skóry. Ma potrójne działanie nawilżające. Co to oznacza? Po pierwsze, przyciąga wodę, po drugie, dynamizuje ją. Po trzecie, zatrzymuje wodę w naskórku, zapewniając tym samym nawilżenie przez 24 godziny. Krem dodaje skórze witalności dzięki krystalicznie czystej wodzie z lodowca, która jest bogata w sole mineralne i oligoelementy. Krem jest testowany dermatologicznie.

Składniki (INCI): Aqua (Water); Glycerin; Cyclopentasiloxane; Butylene Glycol; Caprylic/Capric Triglyceride; Sodium Polyacrylate; Cyclohexasiloxane; Dimethicone; Imperata cylindrica Root Extract; Alcohol Denat.; Dimethicone Crosspolymer; Hydrolyzed Viola tricolor Extract; Trideceth-6; Sodium Hyaluronate; Disodium EDTA; Magnesium PCA; Nelumbo nucifera Flower Water; Nymphaea coerulea Flower Water; PEG/PPG-18/18 Dimethicone; Alcohol; Sodium Carboxymethyl Betaglucan; Phenoxyethanol; Caprylyl Glycol; Carbomer; Lecithin; Sodium Citrate; Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer; Ethylhexylglycerin; Citric Acid; CI 60730 (Ext. Violet 2); Biotin; CI 42090 (Blue 1); Parfum (Fragrance).

Jak krem Sensilis Hydra Glacier sprawdził się u mnie?

Po otworzeniu kartonowego pudełka, moim oczom ukazał się szklany słoiczek o pojemności 50 ml. Opakowanie prezentuje się bardzo elegancko, mogłabym powiedzieć, że luksusowo. Po zdjęciu nakrętki i plastikowego, ochronnego wieczka, zobaczyłam krem o niebieskawym kolorze. Produkt przyjemnie pachnie, ma delikatną konsystencję, która błyskawicznie się wchłania. Stosowałam go na dzień, rozprowadzając na skórze jego niewielką ilość. Plusem jest to, że moja skóra nie „świeciła się”, nawet kiedy zaaplikowałam krem pod podkład. Po około tygodniu stosowania zauważyłam, że stan mojej skóry zaczął się poprawiać, przede wszystkim stała się ona promienna, pożegnałam się z wyglądem „zmęczonej cery”. Stopniowo zaczęłam zauważać poprawę nawilżenia naskórka. Najważniejsze, że nie był to chwilowy efekt, nadal się utrzymuje. Polecam ten krem przede wszystkim osobom, które potrzebują nawilżenia skóry, są po zabiegach dermatologicznych, które przesuszyły ich cerę, a także osobom, które chcą odżywić zmęczoną skórę twarzy. Dodam jeszcze, że podczas stosowania produktu krem nie wywołał żadnych reakcji alergicznych, czy zaczerwienień, wręcz przeciwnie, łagodził,  dawał przyjemne uczucie świeżości. 

Masz cerę suchą wrażliwą? Sprawdź jeszcze, jak działa peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych!

  • Barbara Pawlik

    Super wpis pomocny napewno Te kremy sprawdziłyby się tez na mojej skórze a widać ze sa wartościowe i nie uczulają

  • Wydaje się być bardzo przyjemnym duetem!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

  • Cieszę sie, ze produkt się sprawdził.

  • szkoda, że te dobre kosmetyki muszą aż tyle kosztować 🙁

  • Niebieskiego kremu nigdy nie spotkałam. Co do działania, to pewnie by się u mnie sprawdził, bo moja skóra potrzebuje dużo nawilżenia.

  • ciekawy, aleeee jednak nie jestem przekonana czy to kosmetyki dla mnie ;/

  • Bardzo chętnie wypróbuję, może to coś dla mojej skóry. 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Słyszałam o tej marce dużo dobrego – ale jeszcze nie miałam okazji przetestować. Trzeba będzie wnikliwie zapoznać się z ich ofertą 🙂

  • ewa

    Trochę drogo jak dla mnie